Pracownik AI

Kobieta przy komputerze

W XIX wieku brytyjscy luddyści niszczyli maszyny, bo uważali, że zabierają ludziom pracę. Historia pokazała, że byli w błędzie. W XXI wieku podobne obawy budzi rozwój sztucznej inteligencji. Komu ułatwi pracę, a komu zabierze? Na te pytania już dziś próbują odpowiedzieć badacze rynku pracy.

Nagrodę w prestiżowym konkursie Sony World Photography Award w kategorii Kreatywność / Open w tym roku wygrało zdjęcie autorstwa Borisa Eldagssena. Czarno-biały portret dwóch kobiet, utrzymany w stylistyce zdjęć z lat powojennych, okazał się jednak wygenerowany przez sztuczną inteligencję. Eldagssen odmówił przyjęcia nagrody. Tłumaczył, że wykorzystał prowokację, by rozpocząć dyskusję o przyszłości branży fotograficznej. Branży, która od lat wykorzystuje tyle cyfrowych narzędzi, że często trudno powiedzieć: to zdjęcie oddaje rzeczywistość.

Fotografia, ze względu na to, że jest w większości cyfrowa, więc podatna na obróbkę, może być tą dziedziną sztuki, która najszybciej odczuje wpływ AI. Odporne na niego wydawały się np. malarstwo czy rzeźba. Dlatego świat sztuki zaskoczyła w tym roku informacja, że AI została… kuratorką wystawy. Miało to miejsce w Nasher Museum of Art (należącym do amerykańskiego Duke University). „Act as if you are curator”, „działaj, jakbyś był kuratorem” – takie zadanie dostał ChatGPT, mając wybrać z muzealnej kolekcji dzieła na wystawę poświęconą utopii, dystopii, snom i podświadomości. Nie ze wszystkim sobie poradził (np. miał problem z rozplanowaniem prac), popełnił kilka błędów w nazwach prac, zaskoczył nadzorujących go pracowników muzeum wyborem niektórych dzieł. Nic wiec dziwnego, że jeden z krytyków wykorzystał również ChatGPT, by napisać recenzję tej wystawy.

Skoro narzędzie oparte na AI potrafi zastąpić kuratora – z jego wiedzą, doświadczeniem, znajomością kolekcji, kontekstów kulturowych i odniesień – to co mamy powiedzieć o innych zawodach?

CZYM JEST AI?

Termin „sztuczna inteligencja” (SI) robi ostatnio zawrotną karierę, ale nie jest zjawiskiem nowym, intensywnie rozwija się od lat 90. ubiegłego wieku. Mamy z nią styczność w wielu dziedzinach – rozmawiając z botem na infolinii, korzystając z wyszukiwarki internetowej, serwisów streamingowych (Netflix, Spotify) lub pomocy asystentów głosowych (Siri, Alexa).

Czym jest bohaterka tego tekstu? Można ją opisać na wiele sposobów. W dokumentach unijnych jest definiowana jako „zdolność maszyn do wykazywania ludzkich umiejętności, takich jak rozumowanie, uczenie się, planowanie i kreatywność. Sztuczna inteligencja umożliwia systemom technicznym postrzeganie ich otoczenia, radzenie sobie z tym, co postrzegają i rozwiązywanie problemów, działając w kierunku osiągnięcia określonego celu. Komputer odbiera dane (już przygotowane lub zebrane za pomocą jego czujników, np. kamery), przetwarza je i reaguje. Systemy SI są w stanie do pewnego stopnia dostosować swoje zachowanie, analizując skutki wcześniejszych działań i działając autonomicznie”.

Z kolei autorzy „Polityki dla rozwoju sztucznej inteligencji w Polsce od roku 2020” piszą: „Sztuczną inteligencję (ang. Artificial Intelligence – AI) próbuje się definiować jako dziedzinę wiedzy obejmującą m.in. sieci neuronowe, robotykę i tworzenie modeli zachowań inteligentnych oraz programów komputerowych symulujących te zachowania, włączając w to również uczenie maszynowe (ang. machine learning), głębokie uczenie (ang. deep learning) oraz uczenie wzmocnione (ang. reinforcement learning).

AI W PRACY

Ze wsparcia sztucznej inteligencji korzysta już co trzecia firma w Polsce – wynika z raportu „AI i rynek pracy w Polsce” stworzonego przez Cpl Poland, Just Join IT i RocketJobs.pl. Przebadano 100 firm i 600 pracowników (niemal połowa z nich reprezentowała branżę IT), a na niektóre pytania odpowiedział też ChatGPT.

Aż 64,89 proc. badanych stwierdziło, że sztuczna inteligencja może być zarówno szansą, jak i zagrożeniem na rynku pracy. Pytani o umiejętności, jakie AI może zastąpić, respondenci wskazywali najczęściej: tłumaczenia (85,22 proc. wskazań), pisanie tekstów (83,96 proc.), tworzenie grafik (67,61 proc.), obsługę zapytań klienckich (65,41 proc.) i obróbkę zdjęć (58,49 proc.). Niemal wszyscy, 9 na 10 ankietowanych, zgodzili się ze stwierdzeniem, że sztuczna inteligencja spowoduje zmiany w zawodach: jedne znikną, a w ich miejsce powstaną nowe.

Szeroko kwestię swojego wpływu na rynek pracy w Polsce opisała… sama sztuczna inteligencja. Napisała, że może doprowadzić do automatyzacji wielu rutynowych i powtarzalnych działań, zwłaszcza rutynowych prac fizycznych i umysłowych. „Jednak rozwój AI otwiera drzwi do nowych możliwości. Tworzenie, zarządzanie i utrzymanie systemów SI wymaga specjalistycznych umiejętności. W Polsce może pojawić się popyt na inżynierów ds. sztucznej inteligencji, specjalistów od analizy danych, naukowców ds. danych, etyki AI oraz ekspertów w dziedzinach związanych z automatyzacją i robotyką” – taką odpowiedź wygenerował ChatGPT. Wskazał on też, że w sektorze usług AI może poprawić ich personalizację, efektywność i jakość. Przypomniała również, że będzie potrzeba reedukacji i przekwalifikowywania się pracowników. I że jej rozwój stawia wyzwania etyczne, np. w kwestii odpowiedzialności za decyzje podejmowane przez maszyny, bezpieczeństwa danych czy równości.

KOGO ZASTĄPI SZTUCZNA INTELIGENCJA?

To zresztą niejedyny raport na temat wpływu AI na rynek pracy, jakie ukazują się w ostatnim czasie. Temat jest nośny, bo nie da się ukryć, że sztuczna inteligencja oznacza zmiany. Dobitnie pokazało to pojawienie się ChataGPT. Skoro potrafi on napisać artykuł, to po co nam będą dziennikarze? Jeśli zdania przetłumaczone przez Tłumacza Google brzmią już coraz lepiej, to po co nam praca tłumacza? Mamy MidJourney, to po co nam grafik lub fotograf?

Zajrzyjmy do raportu Światowego Forum Ekonomicznego „Jobs of Tomorrow: Large Language Models and Jobs”, który powstał we współpracy z firmą Accenture. Dokument został opublikowany we wrześniu 2023 roku i skupia się na wielkich modelach językowych (LLM, to np. ChatGPT). Badacze przeanalizowali konkretne zadania, jakie wykonują ludzie różnych zawodów. Próbowali znaleźć odpowiedź na pytanie, które z nich mogą zostać wykonane przez AI lub przy jej pomocy. Przeanalizowali ponad 19 tys. rozmaitych czynności i 867 profesji. Stwierdzili, że najszybciej przez wielkie modele językowe mogą zostać zastąpione zadania rutynowe i powtarzalne, najtrudniej – te, które wymagają abstrakcyjnego myślenia i umiejętności rozwiązywania problemów. Trudno też będzie AI zastąpić czynności, które wymagają dużego stopnia współpracy i interakcji między ludźmi.

CO ZROBI AI?

Badacze podzielili aktywności na cztery grupy. W pierwszej znalazły się te najbardziej narażone na automatyzację. To m.in.: zadania administracyjne i urzędnicze; projektowanie baz danych; analiza danych mająca na celu poprawę działania; śledzenie trendów i wydarzeń; uzyskiwanie informacji o produktach i usługach; dokumentowanie projektów, procedur lub działań technicznych.

Do drugiej kategorii czynności – w których LLM może być wsparciem dla człowieka – zaliczyli m.in.: ewaluację możliwości lub działań pracowników; zbieranie danych o potrzebach klientów i ich opinii; czytanie dokumentów lub innych materiałów; ocenę stanu pacjenta lub klienta; przygotowywanie materiałów informacyjnych lub instrukcji; testowanie działania systemów informatycznych.

Trzecią grupę stanowią zadania, na które AI będzie miała wpływ w niewielkim stopniu. To m.in.: negocjowanie umów i porozumień, reprezentowanie danej społeczności, grupy czy jednostki, współpraca przy tworzeniu programów edukacyjnych, bezpośrednie zadania naukowe lub techniczne, współpraca z innymi w celu rozwiązywania problemów, ocenianie projektów, specyfikacji lub innych danych technicznych.

Ostatnia grupa to zadania niewymagające wykorzystywania języka, takie jak: ładowanie towarów do transportu, przygotowywanie mikstur i roztworów, montowanie urządzeń lub ich elementów, prace rolne, strzyżenie i stylizacja włosów, instalowanie urządzeń produkujących energię lub ciepło.

AUTOMATYCZNY KASJER

Badacze przeanalizowali, jaki procent czynności wykonywanych w ramach danego zawodu może zostać zastąpiony przez AI. Prym w rankingu wiodą profesje związane z przyznawaniem kredytów (analiza, rozpatrywanie wniosków, podejmowanie decyzji) – 81 proc. ich czasu pracy osób na tych stanowiskach może zostać zagospodarowane przez sztuczną inteligencję. Na kolejnych miejscach znaleźli się m.in.: analitycy zarządzania, telemarketerzy, asystenci statystyczni, kasjerzy, technicy kryminalistyki, pracownicy recepcji i punktów informacyjnych, biur maklerskich, produkcji, planowania i ekspedycji.

Z kolei zawody, na które sztuczna inteligencja (LLM) może mieć najmniejszy wpływ to: doradcy edukacyjni i zawodowi, księża, asystenci prawni, opiekunowie domowi, anestezjolodzy, pracownicy socjalni, terapeuci małżeńscy i rodzinni, specjaliści od nieruchomości, chirurdzy szczękowi, sportowcy, pracownicy rolni czy doradcy ds. zdrowia psychicznego.

O swoją przyszłość nie muszą się bać osoby pracujące „na zmywaku”, w utrzymaniu dróg, stolarze czy rzeźnicy.

AI zastąpi pracowników w wykonywaniu niektórych czynności, ale jej rozwój spowoduje powstanie nowych zawodów, głównie związanych z rozwojem sztucznej inteligencji i wielkich modeli językowych.

A CO Z BLOGIEM?

Zapytaliśmy ChataGPT, czy napisałby ten tekst. „Oczywiście, mogę napisać tekst na temat sztucznej inteligencji na bloga Łukasiewicz – PIT. Proszę podać więcej szczegółów, takich jak długość tekstu, temat lub konkretną treść, którą chcielibyście zawrzeć, a następnie dostosuję treść do waszych potrzeb. Sztuczna inteligencja to fascynujący temat, który może być omówiony z różnych perspektyw, więc informacje te pomogą mi stworzyć treść, która najlepiej odpowiada waszym oczekiwaniom” – odpowiedział.

Tak, zgadzamy się z ChatemGPT, że to fascynujący temat, dlatego woleliśmy zgłębić i opisać go sami. 😊